sobota, 3 maja 2014

Rozdział 1 ♥

Nowy rok szkolny

Wstałam wcześnie jak nigdy dotąd, podeszłam do szafy i wybrałam ten zestaw ciuchów:
następnie poszłam się ogarnąć do łazienki, gdy wyszłam to zeszłam na dół na śniadanie.
-Hej Miley -przywitała mnie mama Alice (tak ma na imię mama Miley)
-Cześć, co na śniadanie-zapytałam
-Naleśniki, proszę skarbie-powiedziała i podała mi
Po zjedzeniu wyszłam z domu i skierowałam się w stronę szkoły. Po 12 min doszłam do szkoły i od razu podeszłam do dziewczyn.
-Cześć-przywitała mnie Nadie
-Siemka-odpowiedziałam
-Nowy rok szkolny-powiedziała Lisney
-No masakra-odpowiedziałam
-Ej a słyszeliście już że są nowi kolesie w szkole tacy sexy-podbiegła do nas panna  Jenna która szybo odbiegła 
-Boże jak ona się wszystkim jara-powiedziała Nadie
-No. Ej dobra idziemy na rozpoczęcie-powiedziałam
****
Przed szkołą 
-Nareszcie koniec tej męki-powiedziała Sharon
-No, okej później się może spikniemy-powiedziałam-jak będę mogła to zadzwonię paa-powiedziałam i się pożegnałam
****
W domu
-Hej tato, gdzie mama?-spytałam
-W ogrodzie-odpowiedział uśmiechając się
-Aha, dzięki-powiedziałam i poszłam do ogrodu-mamo?
-Tak Miley?
-Mogę wyjść o 14 z Nadie, Lisney, Vaness'ą i Sharon?-zapytałam
-Tak, tylko wróć przed 23 okej?-powiedziała i uśmiechnęła się
-Okej, dzięki-powiedziałam i dałam jej buziaka w policzek. Potem pognałam do pokoju i przebrałam się w normalne ciuchy:
i weszłam trochę na tt aż do 14 i zadzwoniłam do Vaness'y
Rozmowa:
-No co tam stara-zaśmiała się Van
-Spotkajmy się w naszym miejscu, zadzwoń jeszcze do reszty oki?-powiedziałam
-Okej-usłyszałam  odpowiedź i się rozłączyłam.
Zeszłam na dół, ubrałam buty i rzuciłam szybkie ''wychodzę'' i skierowałam się w stronę parku
****
W oddali zobaczyłam dziewczyny
-Hej-przywitałam się z każdą buziakiem w poliko jak to mamy w zwyczaju
-Hej, brakuje tylko Lisney-odpowiedziała Nadie
Po dopiero 40 min przyszła Lisney
-Co ty tak długo robiłaś? Masz najbliżej do parku a najdłużej cię nie było-zezłościła się Van 
-Sorki panna Jenna mnie zaczepiła i musiałam ją jakoś spławić żeby za mną nie polazła-wytłumaczyła 
-Dobra idziemy na schake a potem do centrum? zapytała Sharon
-Okej-odpowiedziałam
Gadałyśmy przez całą drogę jak będzie w szkole itd.
-Jesteśmy-powiedziała Lisney
Zamówiłyśmy shake i poszłyśmy wypić na zewnątrz
-Ej Miley spójrz na tych chłopaków mrrr-powiedziała Vaness'a
-No co ty, to przecież nowi kolesie w naszej budzie-powiedziała Nadie
-Ten na przodzie najładniejszy-powiedziała - halo Miley ziemia do ciebie-pomachała mi ręką przed oczami
-Yyyy... co? Sorki odleciałam-powiedziałam
-Uuuu... Miley się zakochała-powiedziała Lisney
-Nie, po prostu ja ich znam-powiedziałam
-Coo!? Skąd?-zapytała Sharon
-Mieszkałam kiedyś w Kanadzie jak z resztą wiecie i chodziłam z nimi do szkoły i wszystkich zaczepiali i bili łącznie ze mną-powiedziałam i posmutniałam
-Nie bój się my cię nie damy-udzieliła się Lisney i wszystkie wybuchnełyśmy śmiechem i oni to chyba zauważyli bo szli w naszą stronę założyłam moje okulary przeciw słoneczne i szapnełam dziewczyną że idą w naszą stronę, od razu zaczełyśmy normalnie gadać 
-Siema dziewczyny możemy się przysiąść?-zapytał jak nie kto inny jak Justin 

_______________________________________________________
Mam nadzieję że się spodoba xx ;** + sorki za błędy ;D